Znaleziono 21 wyników

Salz

Manga i anime - Czw Maj 28, 2009 1:48 pm

Ależ najwyraźniej można wyraźniej.
Przykro mi, ale ja nie kojarzę pojęć "filmy i seriale" z seriami TV i OAV. Zwykłe nieporozumienie.
Zresztą, z technicznego punktu widzenia to co napisałem było czystą prawdą. ;]

Od Immer: Zalcuch, trochę szacunku do ludzi.

Salz

Manga i anime - Czw Maj 28, 2009 6:57 am

Następnym razme proszę pisać wyraźniej.
Syndrom klucza maturalnego. ._.

Salz

Manga i anime - Wto Maj 26, 2009 6:29 pm

Claire, jeśli sądzisz, że anime ograniczają się do durnych produkcji dla dzieci to się grubo mylisz. Masa tych 'kreskówek' ma nie dość że inteligentnie sklecony dorosły scenariusz (wcale nie oscylujący wokół Wielkiego Romansu czy Znajdowania Smoczych Kul), to jeszcze prawdopodobnych bohaterów, zupełnie jak w Housie, czy (pfhahaha) Gotowych na Wszystko. :F
Przykład? Mushishi. Nie dość że jest osadzone w erze Edo i bardzo realistycznie przedstawia japońskie społeczeństwo z tamtych czasów to jeszcze przy okazji porusza wiele ciekawych dylematów związanych z życiem lekarza i ludzkim życiem w ogóle. Jak nie pasuje Ci kreska to wiele Ci nie mogę poradzić, ale polecam - zerknij sobie na Mononoke. No art noveau jak się patrzy - tyle że w japońskim wydaniu.
Większość dorosłych ludzi nie ma pojęcia o istnieniu anime dopóki nie usłyszy o tym od swoich pociech więc nie masz się czego wstydzić. Muszę dodawać, że większość anime jest robiona dla dorosłych a nie dla dzieci?
Owszem są durni otaku spod znaku "kofciam Gokuderkem i zostanem jego rzonkom" ale istnieje też dużo inteligentnych ludzi.
IMHO większość wątów typu "to bajeczki dla dzieci" wynika z tego że w świadomości Europejczyka jest jakby zakodowane, że filmy animowane są tylko dla dzieci.
I nie zaprzeczysz temu, że stary Disney jest zajebisty. .n.
Poza tym, Miś Kolargol jest polski a nie japoński.

Salz

Harry Potter - Sro Maj 20, 2009 6:24 pm

Zabijała tych, którzy najszybciej stali się popularni, żeby podnieść poczytność serii. Z jednej strony - efektywne, z drugiej strony - trochę żal. Po śmierci Dumble'a miałem rzucić serię w cholerę, ale jak zwykle nie wytrzymałem. Warto było do końca, chociaż to że Snape okazał się w końcu dobry i bez skazy było zdecydowanie niefajne. Nie mówię o tym że miał nie kochać Lily, ale mógł mimo wszystko nie być po stronie Dumbledore'a. W dodatku życie Snape'a po wydarzenia z HP byłoby ciekawym materiałem na ficki.
A imiona dzieci Pottera i Ginny były już wyjątkowo żałosne. Wolałbym, żeby nie wpadła kiedyś na pomysł napisania o nich książki... x___x

Salz

Harry Potter - Sro Maj 20, 2009 5:59 pm

Snaperko, snaperko, daleko nie zajdziesz, nie wiem ile już fanek mówiło, że snejp jest ich i tylko ich.
Sagę HP lubię tak jak się lubi dżem truskawkowy - może być, ale i tak wolę czekoladę albo rurki z kremem. Fabuła jest moim zdaniem do kitu, nie dość, że lamersko przewidywalna, to też lamerska pod tym względem, że pierwsze tomy możnaby streścić w dwóch książkach i też by było dobrze.
Bohaterowie to inna bajka, połowa z nich jest wręcz bajecznie rozpisana. Najbardziej lubię Syriusza, Lucjusza i Draco, bo są dziwni. Snapem nie pogardzę, ale daleko mu od ulubieńca, taki sztampowy mhroczny jak cholera profesor. :F

Salz

Północ [CDN] - Sro Maj 20, 2009 5:56 pm

Immeru napisał:Seweryn w sumie nie jest do lubienia (choć nie ukrywam, że mi miło, kiedy ktoś lubi wytwory mojej wyobraźni), on raczej ma sprawdzić się w swojej roli i koniec.

Ojejku, czyżbyś przedstawiała mój pogląd na postacie książkowe?
Schemat 'ma odwalić swoją robotę i koniec' jest całkiem niezły. Chyba aż przeproszę się z Sewerynem.

Immeru napisał:Ano, nie wiedziałam jak skończyć, bo ja nie umiem kończyć. Aczkolwiek postaram się, żeby w przyszłości wyglądało to nieco lepiej.

Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy!
Czy jakoś tak.

Salz

Enchanté mesdames et monsieurs - Sro Maj 20, 2009 5:53 pm

Dzień dobry, kłaniam się w pas i życzę miłego użytkowania.

Salz

Sugestie zmian etc. - Nie Maj 17, 2009 10:02 pm

Ja się zgadzam, czemu nie.
Immerine, pomyśl nad tymi rangami, ale dłuuugo i efektywnie. Mogę dopomóc, jak coś.
I tę rangę bonus to dałbym po tysiącu postów, to taka ładna cyfra i trzy zera.

Salz

Bittersalz chyli kapelusz - Nie Maj 17, 2009 10:01 pm

Nie widzisz bo oczy masz nie tam gdzie trzeba!
No fakt, zaszczyt, teraz już jestem elita a Wy nie. Pfft

Salz

Ogłoszenia - Nie Maj 17, 2009 9:59 pm

No nie Twoja wina, Immer, chociaż mogłaś sprawdzić ograniczenia hosta forum. No, nie każdy jest hackerem jak ja, zresztą hackowanie jest ostatnio passe, chyba zrezygnuję.
Nie przejmuj się, skoro już mieli masę takich sugestii to w końcu muszą to zmienić, przecież na tym zarabiają.

Salz

Północ [CDN] - Nie Maj 17, 2009 9:55 pm

Hmm, nie jestem dobry w pisaniu wylewnych, pięknych komentarzy bo zawsze gdzieś mi się wpieprzy literówka i ot odpływa cały mój profesjonalizm (który nadal spoczywa głęboko zamaskowany gdzieś pod kurtyną mojego uroku osobistego).
Ale skoro już to wrzuciłaś, to skomentuję.
Nie lubię Seweryna, jestem uprzedzony, jego sposób bycia jest po prostu nie do zniesienia i nie widzę w nim nawet wirującego seksu bo jak tu widzieć seks w facecie który co noc zasypia nad kubkiem kawy rozmyślając na sposobami bezmyślnego wyżywania się na uczniach, żal a nie seks .
Nie wiem, czy powinnaś ten "biol-chem" zapisywać ot, tak, bo w końcu to nie gad, gdzie rozmawiasz z innym uczniakiem, tylko tekst w domyśle literacki, no ale może to tylko moje czepialstwo .
Ten tekst z "największą zagadką Nigdzie" był lame niby kurczak w galarecie, serio, czuć, że nie wiedziałaś, jak skończyć. XD
Chce więcej Adama, więcej znęcania się nad Sewerynem i tego, żebyś nie opisywała oczu Adama, że niby należą do starego faceta, on jest zielony szczypiorek, rześki i w ogóle. :F
A nowa Alicja jest miła do bólu zębów, nie wiem, czy to wybieg celowy, czy tak Ci wyszło, bo nie chciałaś, żeby była taka jak w starej wersji; ale przez to jest o wiele wiele lepiej, można ją nawet polubić.
Wiesz, że mi się to podoba, że mnie już wciągnęło, problem tylko w tym, że nie wiadomo, czy innych wciągnęło od pierwszego rozdziału, bo ja mam wszystko zaspoilerowane i niektórych rzeczy nie mogę się doczytać (albo i doczekać nawet). : D

Salz

Książki Prattcheta - Sob Maj 16, 2009 9:38 pm

Charytatywna z Ciebie bestia, maruk.
Ja co najwyżej pożyczam znajomym (i tym do których się nie przyznaję, ie. - rodzinie), nasza biblioteka to wchłaniarka finansów (które idą nie wiadomo gdzie, bo od wieków nie ma tam nic nowego) i mikser rzeczywistości w jednym, Terry jest dla mnie zbyt osobisty do takiego zimnego, nieludzkiego miejsca. ><
Filmów szczerze mówiąc nie oglądałem, cały swój czas dzielę między centra handlowe/księgarnie/komputer/szkołę, oglądam rzeczy nie dłuższe niż dwadzieścia parę minut.
Poza tym, boję się ekranizacji książek, a w przypadku DW obawiam się o imidż Śmierci, aż chyba zaryzykuję i zobaczę, czy go nie spieprzyli...
Polskie tłumaczenia na stos.

Salz

Vitam Państva. - Sob Maj 16, 2009 9:32 pm

Cześć i czołem, makaron z rosołem.
Na ile oszacowujesz Brytnej? A Mjuz i Rejdiołheda? A Koooldpleeeej? *coldplaytard*
Chyba mnie nie zaakceptujesz, a zwłaszcza mojego wrodzonego wdzięku i intelektu, wiadomo, co Śledź to Śledź - ale jak na razie to i ja mogę potrzymać parasol.
Edycja i w ogóle
A publikujesz te eseje gdzieś, czy tak "do szuflady"?

Salz

Tematy tabu - Sob Maj 16, 2009 9:26 pm

Dla mnie luz blues, żadnych wyższych poziomów nie ma.
Do wszystkiego trza talentu, pomyślunku i iskry bożej - olrajt, olrajt. Ale IMHO na tematy tabu można pisać tak samo jak na temat ogórków kiszonych, w ogóle o nich nie myśląc, nie analizując tego, co się pisze. I i tak wyjdzie nieźle i się sprzeda. Faktycznie, stosunek do własnej twórczości niektórych ludzi potrafi być załamujący (najczęściej dwie opcje: ma się podobać tylko mnie, ludzie odwalcie się od mojego dzieła/och nie, nie podoba Ci się? rzucę się z dywanu, ukochany czytelniku, musisz przecież kupować moje książki!), ale to ich własna sprawa, możesz nie kupować jakiejś książki, jeśli uważasz, że autor miał jakieś niecne intencje. Tyle że trudno zadecydować, czy ktoś chciał poruszyć ważny temat, czy zarobić krocie - a może chodziło mu o obie rzeczy na raz?
Immer, to są takie widły z igły, że nie wiem.
Edycja
I tak w ogóle, to chyba łatwiej klepać w klawiaturę, niż wrzeszczeć na kogoś ze łzami w oczach, ale ja tam nie wiem.

Salz

Książki Prattcheta - Pią Maj 15, 2009 9:24 pm

Zakładam temat, coby forum nie lśniło nowością.
Prattcheta pewnie większość czytała, a nawet jak nie czytała, to choćby kojarzy. Takie połączenie KFC i Ani Mru Mru jeśli o fantastykę chodzi. Strasznie popularny, posługuje się masą (czasem czarnego) humoru, opowiada historie wzięte z sufitu, ale dla większości wciągające.
Trochę irytująca ta jego popularność - z jednej strony, niech dzieci wiedzą, co dobre, a z drugiej pojawia się sporo głosów mówiących, że "młode pokolenie jest karmione potrawką z praczeta i niczego innego stworzyć nie umie". Trochę smutnej prawdy w tym jest. Sporo ludzi pisze humorystycznie itd. itp., tyle że niestety różnie im to wychodzi (Prattchetowi ostatnio też).
Ja jednak się tym nie przejmuję, nie będzie mi "przyszłość Sztuki przez Wielkie Es" dyktowała, co mam czytać. Seria o Świecie Dysku nie jest przecież jedyną, którą znam, ale zwyczajnie podoba mi się bardziej niż inne. Kropka. Przecinek.
I i tak uważam, że "Mort" był najlepszy, bo było tam dużo Śmierci. Pfft


Powrót do góry

Obecny czas to Pon Maj 21, 2012 11:29 pm