Salz, wywalista schizofrenia byłaby git, gdyby w tej chwili nie miała sezonu rozrodczego, pogłębiającego najbardziej w około-blogowym półświatku. Nagle wszyscy mają TO, ni z gruchy ni z pietruchy wszyscy mają jaźnie drugie piąte i dziesiąte, nagle wszyscy są schizofrenikami... To za dużo, to już zwyczajnie wychodzi mi uszami. Kiedy było kilka (dosłownie kilka) osób nienormalnych, to było naprawdę oryginalne. Teraz, gdy osób nienormalnych jest kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset - jest to moda. I prawdziwie chore osoby toną w tej modzie. Modzie na orginalność (błąd celowy). Wiesz, pierwszy, który porównał oczy do gwiazd był poetą-geniuszem, każdy następny - grafomanem i tak dalej...
I fajnie, też Cię lubię, może polubię jeszcze bardziej.
Immeru, ten link był zaiste podejrzany... >3
I cieszno mi, że we mnie wierzysz. <3
Poza tym, Immeru, nie wiem gdzie Ci tego życzyć, więc życzę Ci tu, żebyś była adminką KONSEKWENTNĄ. Bo to jeszcze mogę napisać o sobie: nie lubię osób, które najpierw na okrągło na coś ględzą, ale palcem nie raczą kiwnąć, żeby cokolwiek z tym zrobić. Albo ostrzegają, np. że "jak ktoś się spóźni, to do sali nie wpuszczę", by potem ostrzegać, że "następnym razem to już...". Gdyby nie to, że tacy ludzie zwykle stoją ode mnie wyżej w hierarchii, naprawdę bym im to wyartykułowała, dosadnie, jeśli nie wulgarnie nawet.
PS. Tajny kod: Raiyneska is open.
Znaleziono 2 wyników
Dygnięcie z perskim okiem. - Czw Maj 14, 2009 9:28 pm
Dygnięcie z perskim okiem. - Czw Maj 14, 2009 8:03 pm
Witam, jestem Wasuregami, dla postronnych - Enpi.
Indywidualność twórcza o natłoku idei i wyobraźni głodnej nowych myśli. Amatorka książek, cappuccino, spania, muzyki i swoich przyborów rysowniczych w postaci ołówka, węgla i tuszu. Swoim pracom poświęca dużo czasu i uwagi, i żadnej nie wykonuje "na odpieprz się". Mimo tego/głównie przez to (i przez wrodzone lenistwo) prace maści jakiejkolwiek powstają ze średnio niską częstotliwością.
Nałogowo pije herbatę, spaceruje, ćpa powietrze i siedzi przed komputerem.
Uczęszcza do psychoanalityka, nie mając przy tym żadnej wywalistej schizofrenii, zielonych halunów ani innych zarąbistych anomalii swojego psyche. Mimo, że bezkonfliktowa, jest w trakcie warsztatów psychologicznych z mediacji szkolnej. Z zastrzeżeniem, że wie jak użyć swojej ciężkiej łapy.
Poniekąd często używa słowa poniekąd i poniekąd pogardliwego wyrażenia "Nieboże, istny człowiek", nie cierpi słowa oczywiście w kontekście "oczywiście, że tego nie zrobiłam", zdarza jej się zjeść "w" w jakimś słowie, uwielbia reklamę "Jedz ryby codziennie", nie lubi kolorów cielistych (za to lubi wszystkie pozostałe), gustuje w guro, słucha muzyki różnej i ma ambicje nauczyć się grać na saksofonie.
Z natury leniwa i empatyczna (uwaga: może bywać nadgorliwa).
Jedynaczka bezzwierzęca.
Do złapania najczęściej na deviancie lub twitterze.
Witam.

