Tematy tabu

    Share

    Immerine
    Mroczna i Zła

    Liczba postów: 25
    Join date: 05/05/2009
    Age: 18
    Skąd: skądinąd

    Tematy tabu

    Pisanie by Immerine on Czw Maj 14, 2009 10:02 pm

    Jakkolwiek idiotycznie nazwa tematu by nie brzmiała, takie rzeczy istnieją. Mimo wszystko, nie w każdej książce występują schizofrenicy, homoseksualizm (chociaż w tej dziedzinie bardziej tabu jest już homofobia), morderstwa, nałogi, półświatek i inne "mroki życia".
    ...No właśnie. Kiedy tak czyta się tę listę tematów tabu, to zdaje się, że coś jest nie tak. Z definicji te wszystkie dziedziny życia są poruszane w literaturze z rzadka i zazwyczaj w odpowiednich kręgach, ale ostatnio... BUM. Każdy młody i zdolny do stukania w klawiaturę pisze o hektolitrach krwi, naćpanych lafiryndach z przeszklonych wieżowców, ewentualnie o skorumpowanych politykach, czy młodocianych mordercach (tudzież satanistach - to bardzo modne połączenie). No po prostu globalizacja i wolna Amerykanka, zupełnie jak w McDonaldzie.
    Ostry seks, wiązkę przekleństw i pejcz poproszę.
    Podoba Wam się to? Jakie są Wasze doświadczenia związane z tytułami zawierającymi takie motywy (mówię tu zarówno o dziełach wygrzebanych w czeluściach bibliotek i internetu, jak i Waszych, wprost z szuflady)? A może znacie jakieś kontrowersyjne tematy, które nadal czekają, aby ujrzeć światło dnia?

    Osobiście uważam, że osoby poniżej pewnej granicy doświadczenia nie powinny nadużywać drastycznych, kontrowersyjnych motywów. Nie mówię tu o ograniczeniach wiekowych, bo wiadomo, że większość po prostu ich nie przestrzega i czyta/pisze co chce. Chodzi mi o to, że osoba, która nie przeczytała iluśtam książek i nie napisała kilkunastu porządnych tekstów nie ma nawet odpowiedniego wyczucia, żeby zacząć bawić się w ambitną, oryginalną literaturę. Bo jak tu mówić o doświadczeniu życiowym, skoro większość osób zainteresowanych ma około trzynastu lat na karku? Tak więc - ludzie, opanujcie się trochę, nie każdego podniecają żyleta, strzykawka i lateksowe kostiumy.
    Jeśli o popularyzację tematów tabu chodzi, to ona mi w sumie zwisa. Nie zapobiegnę temu, czuję, że chociażby taki Pilipiuk przegina już ze swoim Wędrowyczem, ale co ja zrobię? Tego chce rynek, a prawa rynku są inne od praw sztuki. Dla mnie przejaskrawienie drastycznych sytuacji zakrawa na kicz - ale co z tego, skoro milionom Jacków z Polibud W Całej Polsce się podoba?


    _________________
    I just made you up to hurt myself.



    maruk

    Liczba postów: 11
    Join date: 14/05/2009
    Age: 25
    Skąd: z okna na plac.

    Re: Tematy tabu

    Pisanie by maruk on Pią Maj 15, 2009 9:01 am

    szczerze mówiąc nie przepadam za tymi tematami - a wcale nie o to chodzi, że zaczynam sie czerwienić, po prostu wywołuja u mnie traumę ksiazki typu "byłam prostytutką, jakie to straszne" Ale to moje osobiste odczucia - nie lubię pewnych treści tak samo, jak nie lubię koloru żółtego [prosimy nie sugerowac się ostatnim szablonem]
    Ale pomijając Obawiam się, ze chociaż napisano już setki esejów w intencji zwalczania tego zjawiska, to jednak wciąż myli się pojęcie trudnego tematu ze złym [moralnie] tematem, co przekłada się na błędne równanie Szok [że bebechy się przewracają] = Ambitność
    i jeszcze co do dojrzałości - to zadziwiające, ze po takie ksiażki sięgaja ludzie, którzy nie wiedzą jak się tłumaczy "Quo Vadis" Nie to, że zaraz zmuszam do Sienkiewicza, prototelenowelopisarza, ale to taki luźny przykład

    Shiro

    Liczba postów: 6
    Join date: 13/05/2009
    Age: 18
    Skąd: stąd, zewsząd, znienacka

    Re: Tematy tabu

    Pisanie by Shiro on Pią Maj 15, 2009 4:57 pm

    Tematy tabu? Chyba raczej tematy "Chodźcie-Udajemy-Że-Umiemy-Pisać". Bo niektórzy tak to interpretują.

    A tak na serio, uważam, że pisanie o "mrokach życia" nie jest złe, o ile ktoś potrafi. Przykładem, teksty o psychopatach nigdy mnie nie znudzą, ale jest jeden warunek: musi to być napisane tak, żeby wywołało więcej zachwytu niż konsternacji. I nieważne, czy autor jest doświadczony, czy nie, dopóki jego prace mi się podobają, może sobie rzucać na prawo i lewo wiązankami, wylewać hektolitry krwi i gwałcić co drugą panienkę. Jasne, że jeśli znamy przejścia autora i jego doświadczenie nie tyle literackie, co życiowe, jego prace automatycznie nabierają w naszych oczach realizmu. Ale z drugiej strony, czy trzeba przeżyć pięć wojen, być w czternastu więzieniach i przejść przez szereg psychoterapii, żeby dobrze pisać? Nie. Więc w czym problem? Jeśli ktoś ma Wyobraźnię (przez wielkie "wu"!), to nieważne, czy ma lat trzynaście czy trzydzieści i ile przeczytał książek - jego prace mogą się podobać.

    Są też tacy, których Matka Natura zdolnościami nie obdarzyła i ich opowiadania/wiersze/whatever są żałosne i niestrawne. Szczerze mówiąc nie mam nic przeciwko, o ile wszystkie te potworki zostaną grzecznie zamknięte w szufladzie. Dlaczego? Bo każdy popełnia błędy i jeśli chce się czegoś nauczyć, są one nieuniknione. Z czasem taki biedny pisarczyk zrozumie, co robił źle i będzie starał się poprawić swoje teksty, aż w końcu osiągnie zadowalający poziom.

    Salz
    Śledź

    Liczba postów: 21
    Join date: 10/05/2009
    Age: 21

    Re: Tematy tabu

    Pisanie by Salz on Pią Maj 15, 2009 5:45 pm

    Szczerze? Popieram panią Shiro. Immer, Ty naprawdę uważasz, że masz dość doświadczenia, żeby pisać o tych wszystkich tematach? Bo znając Ciebie, to wątpię czy wierzysz w siebie aż do takiego stopnia (albo jesteś sprytnie zamaskowaną egoistką, nie wiem), a piszesz i nawet czasem nie spieprzysz. Tutaj niestety nie chodzi o doświadczenie, bo facet, który przez czterdzieści lat siedział w pierdlu i walił się po mordach z zakapiorami najwyżej beknie po rozmowie i już masz swoją mowę stylizowaną vorbei. Generalizując - margines społeczny sam o sobie nie może pisać, bo nie umie się ocenić i spojrzeć na siebie obiektywnie.
    Tematów tabu nie lubię tak jak maruk - no po prostu ogórki kiszone, fuj. :F
    Jak widzę kolejną okładkę z Fabryki Słów, ochlapaną krwią i w ogóle, to chce mi się wyjechać do Ameryki i czytać Meg Cabot, serio.

    Immerine
    Mroczna i Zła

    Liczba postów: 25
    Join date: 05/05/2009
    Age: 18
    Skąd: skądinąd

    Re: Tematy tabu

    Pisanie by Immerine on Pią Maj 15, 2009 7:55 pm

    maruk napisał:Ale pomijając Obawiam się, ze chociaż napisano już setki esejów w intencji zwalczania tego zjawiska, to jednak wciąż myli się pojęcie trudnego tematu ze złym [moralnie] tematem, co przekłada się na błędne równanie Szok [że bebechy się przewracają] = Ambitność

    Święta prawda.
    Moim zdaniem gonienie za kontrowersją jest posunięciem jak najdalszym od "ambitnej literatury". Dobry pisarz nie musi uciekać się do szokowania ludzi, żeby coś im przekazać. Każdy problem można pokazać w innej skali, nie trzeba od razu rozszalałego mordercy, żeby pokazać, że śmierć rani.

    A to, że ludzie nie czytają już klasyki, tylko kupują Dana Browna, to tylko smutek i żal, ale cóż, większości takich umysłów nie da już się naprawić. P:
    (Nie że propaguję "nudę", ale niektórych rzeczy po prostu nie wypada nie przeczytać.)

    Salz, możliwe, że do tematów tabu trzeba talentu - po przecież do wszystkiego związanego z pisaniem go potrzeba. Ale sądzę, że opisywanie takich rzeczy bez żadnych podstaw, bez zapoznania się chociaż z odpowiednią literaturą specjalistyczną, jest żałosne i nie na poziomie. To trochę tak jakby dziesięć razy napisać "łyżka" i potem mówić, że to studium słowa, forma artystyczna. Forma artystyczna też musi trzymać się kupy, a trudne tematy właśnie dlatego są trudne, że niełatwo je w tej kupie utrzymać.


    _________________
    I just made you up to hurt myself.



    maruk

    Liczba postów: 11
    Join date: 14/05/2009
    Age: 25
    Skąd: z okna na plac.

    Re: Tematy tabu

    Pisanie by maruk on Pią Maj 15, 2009 9:05 pm

    przede wszystkim musi być pomysł. MUSI być tak, ze autor wpada na pomysł, który wiąże się z taką czy inną treścią, a nie zakłada z góry, że taka treść musi się znaleźć [bo sie sprzeda] i dopiero dorabia do tego historyję od siedmiu boleści

    Shiro

    Liczba postów: 6
    Join date: 13/05/2009
    Age: 18
    Skąd: stąd, zewsząd, znienacka

    Re: Tematy tabu

    Pisanie by Shiro on Sob Maj 16, 2009 2:31 pm

    Immerek napisał:Salz, możliwe, że do tematów tabu trzeba talentu - po przecież do wszystkiego związanego z pisaniem go potrzeba. Ale sądzę, że opisywanie takich rzeczy bez żadnych podstaw, bez zapoznania się chociaż z odpowiednią literaturą specjalistyczną, jest żałosne i nie na poziomie.

    Z literaturą specjalistyczną owszem (w końcu to głupie, pisać o schizofreniku nie znając mechanizmów szpitala psychiatrycznego), ale na pewno nie z literaturą w ogóle. O zdolnościach pisarskich nie świadczy liczba przeczytanych książek.

    Immerek napisał:To trochę tak jakby dziesięć razy napisać "łyżka" i potem mówić, że to studium słowa, forma artystyczna. Forma artystyczna też musi trzymać się kupy, a trudne tematy właśnie dlatego są trudne, że niełatwo je w tej kupie utrzymać.

    Trudne tematy są trudne dlatego, że (z założenia) trudno o nich swobodnie rozmawiać, a nie dlatego, że trzeba być geniuszem, by o nich pisać.

    Immerine
    Mroczna i Zła

    Liczba postów: 25
    Join date: 05/05/2009
    Age: 18
    Skąd: skądinąd

    Re: Tematy tabu

    Pisanie by Immerine on Sob Maj 16, 2009 4:45 pm

    Shiro napisał:Z literaturą specjalistyczną owszem (w końcu to głupie, pisać o schizofreniku nie znając mechanizmów szpitala psychiatrycznego), ale na pewno nie z literaturą w ogóle. O zdolnościach pisarskich nie świadczy liczba przeczytanych książek.

    Może o zdolnościach nie świadczy, ale o tym, jak ktoś pisze na chwilę obecną to tak. Bo potencjał i talent można mieć już w żłobku, pięknie i rytmicznie gaworzyć, składać sylaby jak Szekspir, ale potem trzeba to wszystko szlifować. Nikt nie zostaje wielkim pisarzem z dnia na dzień, niezależnie, czego by ludziom nie opowiadał. P:


    Shiro napisał:Trudne tematy są trudne dlatego, że (z założenia) trudno o nich swobodnie rozmawiać, a nie dlatego, że trzeba być geniuszem, by o nich pisać.

    Przecież geniusz i tak napisze na temat tabu lepiej niż przeciętniak. No, przynajmniej z definicji to wynika.

    W ogóle, trochę bawi mnie to, że wszystkie wiośniane panienki chwytające za pióra i piszące o satanistach omijają szerokim łukiem na przykład temat masturbacji. xD'
    (Tutaj należałoby się zastanowić, czy o każdym aspekcie natury człowieka naprawdę trzeba wspominać.)

    EDIT:
    Maruku, mądrze prawisz. Bo jeśli ktoś pisze z ideą "będzie świętokradztwo, a potem temu nawleką jelita na igłę", to efekt końcowy może być, ekhem, różny. Poruszenie tematu tabu raczej nie powinno być głównym pomysłem na tfur, zwłaszcza, jeśli to ma być twór dłuższy i przeciętnie filozoficzno-egzystencjalny (vide - "Anioły i Demony" i "Kod da Vinci" Dana Browna, no proszę Was, to naprawdę trudno czytać).


    _________________
    I just made you up to hurt myself.



    Shiro

    Liczba postów: 6
    Join date: 13/05/2009
    Age: 18
    Skąd: stąd, zewsząd, znienacka

    Re: Tematy tabu

    Pisanie by Shiro on Sob Maj 16, 2009 5:35 pm

    Immerek napisał:Bo potencjał i talent można mieć już w żłobku, pięknie i rytmicznie gaworzyć, składać sylaby jak Szekspir, ale potem trzeba to wszystko szlifować. Nikt nie zostaje wielkim pisarzem z dnia na dzień, niezależnie, czego by ludziom nie opowiadał. P:

    Zgadza się.
    Miałam na myśli to, że czytanie piętnastu tomisk miesięcznie nie jest jedyną formą owego szlifowania.


    Immerek napisał:Przecież geniusz i tak napisze na temat tabu lepiej niż przeciętniak.

    Co nie oznacza, że przeciętniak sobie z tematem tabu nie poradzi. Praca może być gorsza, ale niekoniecznie kiepska.

    Immerine
    Mroczna i Zła

    Liczba postów: 25
    Join date: 05/05/2009
    Age: 18
    Skąd: skądinąd

    Re: Tematy tabu

    Pisanie by Immerine on Sob Maj 16, 2009 7:52 pm

    No widzisz, a ja myślałam, że kłócimy się o to, czy czytanie książek w ogóle wpływa na jakość pisaniny. W tej sprawie mamy konsensus, jest git.

    No, nie trzeba być geniuszem, ale wtedy o wiele trudniej utrzymać temat w kupie. (Bo ja rozumuję tak: skoro trudno o czymś rozmawiać = trudno przelać to w sposób w miarę przystępny dla czytelnika = podwyższa to ogólny poziom trudności. Nie, nie uważam Cię za głupią, tylko tłumaczę sama sobie, żeby nie zapomnieć, jak myślałam.)


    _________________
    I just made you up to hurt myself.



    Shiro

    Liczba postów: 6
    Join date: 13/05/2009
    Age: 18
    Skąd: stąd, zewsząd, znienacka

    Re: Tematy tabu

    Pisanie by Shiro on Sob Maj 16, 2009 8:42 pm

    Immerine napisał:No, nie trzeba być geniuszem, ale wtedy o wiele trudniej utrzymać temat w kupie. (Bo ja rozumuję tak: skoro trudno o czymś rozmawiać = trudno przelać to w sposób w miarę przystępny dla czytelnika = podwyższa to ogólny poziom trudności. Nie, nie uważam Cię za głupią, tylko tłumaczę sama sobie, żeby nie zapomnieć, jak myślałam.)

    Znowu się nie rozumiemy. :'D
    Mówiąc "trudno o nich rozmawiać" nie miałam na myśli "trudno mieć wypracowaną opinię na ten temat" czy też "rzadko kiedy ktoś ma o tym pojęcie". Tabu to temat, o którym trudno swobodnie rozprawiać z drugim człowiekiem, nie ze względu na brak wiedzy/doświadczenia/czegokolwiek, ale z powodu wstydu czy innego psychicznego dyskomfortu. Kiedy piszesz, nie masz przed sobą rozmówcy czy czytelnika, nie patrzysz mu w oczy i w ogóle nie ma między wami jakiegoś bezpośredniego kontaktu, więc możesz swobodnie ubierać myśli w słowa i nie czujesz ucisku w żołądku.

    Ja nie traktuję "tematów tabu" jako jakiegoś wyższego poziomu pisarskiego wtajemniczenia. Moim zdaniem coś takiego może napisać każdy, kto posiada zdolność logicznego sklecania zdań, a talent i reszta tego typu potworków stanowią bardziej o jakości pracy aniżeli możliwości jej napisania.

    Immerine
    Mroczna i Zła

    Liczba postów: 25
    Join date: 05/05/2009
    Age: 18
    Skąd: skądinąd

    Re: Tematy tabu

    Pisanie by Immerine on Sob Maj 16, 2009 9:11 pm

    Kiedy piszesz, nie masz przed sobą rozmówcy czy czytelnika, nie patrzysz mu w oczy i w ogóle nie ma między wami jakiegoś bezpośredniego kontaktu, więc możesz swobodnie ubierać myśli w słowa i nie czujesz ucisku w żołądku.

    O, tutaj się nie zgodzę, przynajmniej nie do końca. Każdy człowiek ma jakieś tam zasady moralne (...no, chyba) i nieraz przewraca mu się w żołądku na samą myśl o czymś.
    I ten "ucisk w żołądku" moim zdaniem nie bierze się z tego, że rozmawiamy na ten, a nie inny temat z drugą osobą, ale z tego, że ten temat generalnie (czyli także wtedy, gdy o nim myślimy w samotności) jest dla nas niewygodny, nieprzyjemny, dotyka sfery naszej moralności.
    Tak więc pisząc też nie masz łatwiej - o ile traktujesz sprawę poważnie, nie jako napisanie kilku ładnie brzmiących zdań. A tutaj wszystko zależy od podejścia autora. Dlatego czasami bardzo mnie interesuje, jaki stosunek do własnej twórczości mają artyści poruszający w swoich pracach trudne tematy. Nieraz zdaje mi się, że robią to głównie pod publiczkę, żeby poklepać ludzi po główkach i powiedzieć "nie przejmuj się", czy coś. O blociowych satanistkach nie wspominając.


    Shiroś napisał:Ja nie traktuję "tematów tabu" jako jakiegoś wyższego poziomu pisarskiego wtajemniczenia. Moim zdaniem coś takiego może napisać każdy, kto posiada zdolność logicznego sklecania zdań, a talent i reszta tego typu potworków stanowią bardziej o jakości pracy aniżeli możliwości jej napisania.

    Pff, ja tam w ogóle wszystko uważam za wyższy poziom pisarskiego wtajemniczenia.
    Po prostu utrzymuję, że tematy trudne są równie trudne do podjęcia w dyskusji twarzą w twarz, co w twórczości pisanej.


    _________________
    I just made you up to hurt myself.



    Salz
    Śledź

    Liczba postów: 21
    Join date: 10/05/2009
    Age: 21

    Re: Tematy tabu

    Pisanie by Salz on Sob Maj 16, 2009 9:26 pm

    Dla mnie luz blues, żadnych wyższych poziomów nie ma.
    Do wszystkiego trza talentu, pomyślunku i iskry bożej - olrajt, olrajt. Ale IMHO na tematy tabu można pisać tak samo jak na temat ogórków kiszonych, w ogóle o nich nie myśląc, nie analizując tego, co się pisze. I i tak wyjdzie nieźle i się sprzeda. Faktycznie, stosunek do własnej twórczości niektórych ludzi potrafi być załamujący (najczęściej dwie opcje: ma się podobać tylko mnie, ludzie odwalcie się od mojego dzieła/och nie, nie podoba Ci się? rzucę się z dywanu, ukochany czytelniku, musisz przecież kupować moje książki!), ale to ich własna sprawa, możesz nie kupować jakiejś książki, jeśli uważasz, że autor miał jakieś niecne intencje. Tyle że trudno zadecydować, czy ktoś chciał poruszyć ważny temat, czy zarobić krocie - a może chodziło mu o obie rzeczy na raz?
    Immer, to są takie widły z igły, że nie wiem.
    Edycja
    I tak w ogóle, to chyba łatwiej klepać w klawiaturę, niż wrzeszczeć na kogoś ze łzami w oczach, ale ja tam nie wiem.

      Obecny czas to Czw Lut 23, 2012 1:13 pm